Polska Publicystyka ważne

Bierzmy przykład z Chorwatów!

Powiada się, że pieniądze szczęścia nie dają, ale bez nich nie można żyć. Tym bardziej w sporcie, np. w piłce nożnej.

Tak to się kończy, kiedy nie przedłuża się kontraktów ze swoimi zawodnikami. Gdyby Rafał Kurzawa miał umowę do czerwca 2019 roku, to z pewnością Górnik Zabrze mógłby zarobić milion euro. Teraz trzykrotny reprezentant Polski może wybierać w ofertach, a KSG nie dostanie za niego ani grosza. I to nie jedyny taki przypadek. Tak samo było m.in. z Guilherme i Legią.
Tymczasem media donoszą, że Dinamo Zagrzeb za Ante Coricia dostanie ok. 7 milionów euro plus ewentualne różne premie za spełnienie kilku warunków, np. jakiś tam procent z kolejnego transferu 21-letniego Chorwata. Dlaczego polskie kluby oddają za darmo swoje perełki, a Chorwaci potrafią na swoich piłkarzach zarobić duże pieniądze? Nasza liga cały czas żyje takimi rekordowymi transferami jak Jan Bednarek (6 mln euro), Adrian Mierzejewski (5,25 mln euro), Bartosz Kapustka (5 mln euro), czy Robert Lewandowski (4,75 mln euro). Tymczasem tylko w ostatnim roku z Chorwacji wyemigrowali Marko Rog (13 mln euro), Nikola Vlasic (10,8 mln euro) i Franko Andrijasevic (4,25 mln euro).

Bierzmy przykład od Chorwatów i sprzedawajmy nasze największe gwiazdy za duże pieniądze. Przecież dzięki dużej gotówki z transferów można zbudować solidną drużynę, która będzie co roku grać w fazie grupowej europejskich pucharach. Nie stać nas na pozbywanie się największych gwiazd Ekstraklasy za darmo! Nie tędy droga Panowie Prezesi!