Polska Publicystyka

Felieton – O „kibolach” słów kilka

Jako, że w ostatnim czasie coraz głośniej robi się o kibicach, a zdaniem większości mediów kibolach postanowiłem napisać coś od siebie, jako osoba, która poznała obie strony.


Polskie media pokazują polskich kibiców, jako bezmózgich kiboli, którym zależy tylko na wzajemnych „wojnach”,  ustawkach i pokazywaniu wyższości. Jako brutali i wandalów a prawda jest w większości przypadków nieco inna.

Oczywiście, że każdy kibic ma w sobie to coś, że w razie potrzeby pójdzie za klubem nawet „na wojnę”, ale w 99% sytuacji jest to ostateczność. Ktoś może zapytać dlaczego w takim razie ciągle słyszymy o ustawkach… I tu mamy kolejne medialne oszustwo, bo połowa sytuacji nazywanych w mediach ustawkami były typowym zaczajaniem się. Kontynuując często jest to po prostu obrona siebie i barw swojego klubu.

Następna sprawa – pirotechnika… Co złego jest w racach? świecach dymnych? i innych wyrobach pirotechnicznych? Są niebezpieczne? Miałem okazje kilkakrotnie w różnych sytuacjach odpalać takie materiały i są one tak produkowane, że niemal nie ma opcji żeby coś się stało. I tu znowu mogą pojawić się argumenty w stylu „tak, ale zapalone race rzucone w kierunku ludzi już sprawiają zagrożenie”. Tak jest to prawdą, tylko to znowu argument z sytuacji jednej na sto przypadków.
Mądrze odpalone race (czyli 99% sytuacji) dają tylko dodatkowy smaczek spotkaniom piłkarskim i upiększają trybuny. Ktoś powie, że może i wygląda ładnie, ale może spowodować przerwanie spotkania i kary… I tutaj jest problem, pirotechnika to sposób na nabijanie budżetu ZPN z czegoś w końcu musi być utrzymywany. Co do przerwanych spotkań, często są przerywane za szybko lub w sytuacjach, gdzie nie utrudniło to widoczności co jest bezsensowne.

Oczywiście popieram karanie takich sytuacji jak niedawna Lecha Poznań bo to gruba przesada, ale smutne jest to, że kibice oceniani są przez pryzmat właśnie takich wydarzeń… Dlaczego tak jest? Ponieważ pokazywane są tylko te złe sytuacje, a o neutralnych i dobrych mówi się tyle co nic… Dzisiaj kibice Legii przekazali ufundowany przez nich ambulans do CZD, w czasie akcji typu Szlachetna Paczka itp kibice także działają ambitnie. Dodatkowo śpiewem niosą piłkarzy swojej drużyny do boju i przygotowują piękne oprawy. Moim zdaniem nawet krytykom trudno wyobrazić sobie trybuny bez Fanatyków. Jak mówi klasyk kibiców „Bez nas trybuny byłyby szare”